Link :: 03.05.2005 :: 16:28
Mam w duszy wszystko z czym lubie zyc.
Jak w bajkach. Nie od poczatku.
Pokerowe rozgrywki z prawie nagim punkiem. Jedynym takim w Landsbergu. Dwudniowe poszukiwania tam gdzie wszyscy znikneli. Dwudniowy melanz tam gdzie zniknela mamusia. Moja. Grillowane przypowiesci o wieprzyczanskim koniu bez glowy. Tostowy hit sezonu i nawet ksiaze stanal w drzwiach. Babskie gadanie do poranka prawie. Napewno w leworecznego kenta. Az sie rozjasnilo. Bez pradu to wszystko ale nie zalujmy.
Wszystkie spacery takie Londynskie.. I monocykl! Prawdopodobnie z zielona herbata.

Teraz oblicz z tego delte!!
A moja glowa czuje sie pilka.. o_O
Komentuj(4)


Link :: 07.05.2005 :: 00:08
"O tych dwojgu ludzienkach..."
Infantylna tajemnica. Nienawisc jak plyty chodnikowe ktore zawsze chcialam ukladac. Wszystko w tonacji e-mol i polslowka na K. Pistacjowe marzenie. Jest infimum moich uczuc. Na szczescie mozemy porozmawiac i wiedziec co myslisz. Hipomania?

Dziekuje ze masz podly nastroj i ze on mi sie poprawia.. Razem razniej nam! I piatej gorze tez poradzimy.
Komentuj(2)


Link :: 10.05.2005 :: 15:43
"Znowu oszukali nas, znowu sie cos..."
Gubie czas. Krople deszczu przeciekaja mi przez palce. Jak piasek, ale smutniej. Bo lubie jezdzic pociagiem. Tylko kiedy on odjedzie nijak wsiac do niego sie nie da. Wiec odjechal.. Tesknota przykryta wczorajsza gazeta.
Tak bardzo Cie nienawidze! W portfelu tuz obok Twojego zdjecia. Zyletke nosze co sny prostuje. Gdyby na moscie zabraklo odwagi i szczescia.. Bez slow miedzy slowami.

Scierwo to wszystko!
Komentuj(3)


Link :: 11.05.2005 :: 21:52
"Telefony w mojej glowie wciaz.."
Nie mam czasu. Serial ogladam. Herbata stygnie i rece marzna. "Pa!"
Komentuj(5)


Link :: 13.05.2005 :: 23:31
Nie tylko herbata.
Milosc jest jak deszcz!
Komentuj(4)


Link :: 17.05.2005 :: 18:36
O nic nie blagam...
Marcin nuci mi do ucha wprost o drewnianych schodach na piate pietro.
Wszystko sie ulozy bo znow padal deszcz a ja podziekowalam za parasol. Dobrze jest moknac stojac na moscie i patrzec z gory na zaby. Nawet jesli dopiero jutro do mnie dotrze. Ze Anatol na zawsze pozostanie juz tylko w moich ksiazkach.
Poznalam Cie moje lodzko-kostrzynskie szczescie. A teraz musze wybrac brzeg. Do ktorego trudniej mi bedzie doplynac?

"Nigdy nie bylo tak dobrze przeciez"... "Wiec o co ci chodzi?"
Komentuj(2)


Link :: 18.05.2005 :: 22:08
"I gorzka herbata..!"
W szarej spodnicy i glanach. Depcze krawezniki. Slonce zachodzi za moimi plecami. Jak wszystkie slowa o mnie - nie do mnie. A w kieszeni nosze dwa kawalki bialej czekolady. Prawie jak czeresnie.

Zabierzesz mnie kiedys do kina Paradisco? A potem pojdziemy na lody. Trzymajac sie za rece!
Komentuj(2)


Link :: 21.05.2005 :: 00:45
"Czy bedziesz szczesliwa i wolna czy..."
Bede. Choc czasoprzestrzen palata figle. Ta sama piosenka od lat. Dzis szczescie i odwaga na moscie byly niezastapione. Widac cztery koscielne wierze. Po bialych pasach i biala czekolade kazdy je mi z reki. Nawet jesli nie rozumie mojego jezyka. Nie tracimy zadnego wieczoru. Delta..

Figiel czasoprzestrzeni:
Ide z bratem ulica. Nagle. Podchodzi czterech panow. Nie mowia "Czesc" ani "Odejdz". Widze jak go bija. Nie moge nic zrobic. Jezeli nie odciagniesz mnie we wlasciwym momencie zelazmy but trafi w moja glowe. Cholerna bezradnosc i strach. A brat mowi tylko: "Nic sie nie stalo, to normalne. Conajmniej raz w tygodniu." Moze mnie juz zapamietali...
Teraz zapytaj czy jestem szczesliwa! Potrafisz?
Komentuj(2)


Link :: 21.05.2005 :: 22:58
Wesolych swiat! - For Jako Merry Christmas!
Pierniczki halucynogenne. Z Jagoda ktora ladnie dzis wyglada (w spodnicy-kobieco) Dazymy do doskonalosci. Nie brakuje nam znowu tak duzo. Jestem genialna. Wprost proporcjonalnie. Czlowiekiem bez osobowosci. A czasem noca wchodze na rusztowanie.
Ada tez sie szlaja. Z mojego portfela daleko do Mbmu.
Pozdrow brata co ma katar!

"-Moge do was podejsc?
-Przeciez juz pan podszedl!"

Komentuj(1)


Link :: 26.05.2005 :: 00:45
"Wiec strzez sie szalu rozcalowania."
Wieczorem na biurku przez okno siedzialam. Przyjemy chlod i zapach maciejki. Male zlosliwosci tu sie rozpanoszyly. Czule slowka sie przeterminowaly. Chipsy przyszly. I Milena!
Trzy drogi. Na skroty.

Nie rozumiem dlaczego kazdego ranka nie przynosisz mi do lozka kawy z mlekiem. Bez cukru. I czemu nie jezdzimy razem na sankach. Skomplikowane reakcje chemiczne.
Komentuj(2)


Link :: 28.05.2005 :: 23:20
Girl
Jechali tym samym pociagiem. Ona go kochala, on kochal ja bardziej. Wysiedli na roznych stacjach.. Nie wiem dlaczego nigdy sie nie poznali.

Usiadziemy nad jeziorem i porzucamy kamieniami w wode. Nie, nie zabijemy zadnej ryby. One sa silne! Girl!
Komentuj(2)


Link :: 31.05.2005 :: 20:19
Nawet sie nie zamyslilam.
Zapomnialam dodac. O zaczarowanej rece ktora spelnia pragnienia dziecinstwa. Wyrzuca tylko szostki!
Podroz do Saru fascynuje. Przed horyzontem tli sie... Niby nie lepiej ale blizej. Moj esprit bedzie mogl sie rozerwac.
Jesli tylko HCZ_UX_12o11 zostawi cos takze nam.

Jestes mgla stan na peronie...
Komentuj(3)


 

[Księga gości]

Czas zmarnowany nie istnieje we wspomnieniach... 2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

Podroze w czasie:

Ukochanka - Dziewczyna jak malina.

Sol - On wie gdzie jest Kasjopeja.

Aniela - Tak. Żyletki słów.

Milena - Wie?

My - Zawsze mozna sie zawiesc..

Salomon - ...sama nie wiem

Edzia - Skryty dostawca wanilii.

Naza - Chlopak z gitara

Kai - i lepiej nie mowic juz nic.

Blueberry - Mostowa panna.

Leevya - Zaskoczenie.

Extraordinary Girl - Alterego. Waniliowe?

talk.pl