Link :: 03.03.2007 :: 21:04
Żółte żonkile znów oswojone cicho piją wode.
Należy zdecydowanie wyrzekać się lokajskich uczuć. Więc już nie słucham pilnie i nie przytakuję. Gdy śmiejesz się ze zbyt małych piersi, za chudych ud. Już jestem całkiem zimna.

Czy ochrona danych osobowych albo prawo do prywatności obejmuje także czytanie cudzych horoskopów?
Komentuj(1)


Link :: 07.03.2007 :: 17:42
W dwie ręce się mieści. Zrobiony z czereśni.
Łatwo planować marnowanie wakacji jak zima za oknem. Ale przyszła wiosna i zrobiła mi psikusa. Już nie mogę się doczekać podróży stopem, gór, morza, Kostrzyna. Piwa, wina, wódki. Malinowych nalewek! Malin najbardziej. Bo mam sentyment. Mimowszystko. Ejże Ty!

Tak teraz myślę, że są rzeczy, które już nigdy się między nami nie staną. I że gdyby nie bylo pustki w klatce piersiowej, to nie próbowałabym jej wypełnić. Inteligencją Kuby, głosem Błażka. Wszystkim co platoniczne. Dalekie ale bliższe niż - wiesz.
Komentuj(2)


Link :: 16.03.2007 :: 20:22
Dla takich nie warto tytułu.
Jesteś przy kimś wieczna jak ta matka z Hercegowiny. Wieczna jak trawa. Trwająca, wspierająca, gotowa do poświęceń . I co? I za to wszystko masz tylko żałosne .sto.sześćdziesiąt.znaków.

Dziękuję rodzinie, przyjaciołom, miłości mojego życia.
Nie wolno ani na chwile przestać myśleć tylko o sobie. Już to wiem.
Komentuj(1)


Link :: 18.03.2007 :: 12:14
Poznaj, mój kochanek Poznań.
Szczęście mieszka 133km stąd. Teraz co chcę mogę mieć. Na skinienie palców. Kilka nieprzespanych nocy i głowa wypełniona po brzegi to niska cena za spełnione marzenie.
Komentuj(2)


Link :: 25.03.2007 :: 12:16
Ach!
I wrócił nareszcie. Przyniósł krokusy, słońce wyciągnął z łóżka. Delikatny, ciepły i kwitnący. Ukochany Wiosna.
Już nie martwie się jutrem. Tym że się nie uda. Że najpierw bardzo się czegoś pragnie, a gdy to samo zaczyna pchać sie w ręcę, to pragnienie znika.
Miłość jest zabawką którą łatwo zepsuć. Nie warto bawić się zepsutą, kiedy sklepy pełne są nowych.
Komentuj(4)


Link :: 29.03.2007 :: 17:57
To słońce nade mną mi wystarczy.
Mogę walczyć. Mogę zwalczyć Ciebie w sobie. To takie proste przecież. Pójdę do baru i dziarsko zawołam: "Proszę o procję nirvany z frytkami. Na wynos!"
Komentuj(3)


 

[Księga gości]

Czas zmarnowany nie istnieje we wspomnieniach... 2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

Podroze w czasie:

Ukochanka - Dziewczyna jak malina.

Sol - On wie gdzie jest Kasjopeja.

Aniela - Tak. Żyletki słów.

Milena - Wie?

My - Zawsze mozna sie zawiesc..

Salomon - ...sama nie wiem

Edzia - Skryty dostawca wanilii.

Naza - Chlopak z gitara

Kai - i lepiej nie mowic juz nic.

Blueberry - Mostowa panna.

Leevya - Zaskoczenie.

Extraordinary Girl - Alterego. Waniliowe?

talk.pl