Link :: 04.04.2005 :: 20:22
Tiramisu
Mlodociani w lidze NBA. To zdumiewajace jak obrazowo patrze na swiat. Absurdalny melanz. Mysle co myslalam. Nikt mnie nie powstrzyma! A w Nibylandii jest tak rozowo jak nad tamtym bajorkiem od blekitnej koszuli. Nogi machajace za oknem.

Marzenia maja kolor londynskiej mgly i smak wiosennych, wieczornych spacerow. Migdalowo - kokosowe zapomnienie...
Komentuj(2)


Link :: 06.04.2005 :: 14:18
"Ty jeszcze nie spisz?"
A moze bajke o Czochrunie? Made by Krzys!

Dawno dawno temu... Za siedmioma lasami i siedmioma krzakami żyła sobie Ania niemiała ani czerwonego kapturka ani siedmiu krasnodudków, poprostu Ania.
I wtem mama kazała jej iść do wilka za którego przebrala się babcia. Miała mu zanieść zatrute jabłko. Gdy tak wedorwała przez lasy tropikanle i walczyła by ich niewycinać napotknęła na murzynka bambo w samym środku Arktyki. I patrzy a tam a tam stkorotka rosła polna a nad nią szumał gaj. Ania zcięla ją kosiarką i włożyła do kieszonki.
Tak sobie szli aż napotkali drewnianą laleczke której gdy mówiła prawdę rosły uszy więc skłamała i powiedziała że trzeba iść w prawo a nie w lewo. Jednak Ania zastosowała podstęp i zapytała ja jaki ma rozmiar buta a ona głupia powiedziała prawde (uszy jej urosły). Wsiedli na nia i polecieli (za pomocą uszu jak skrzydeł) dolecieli do domku babci.
Domek był cały ze słomy. Więc poprosili o pomoc dziewczynkę z zapałkami (ktora nie sprzedaje dzis zapalek tylko wlasne cialo (przyp.czochrunka)), podpalili hate i zaczeli piec kiełbaski w ognisku.
Gdy ognisko wygasło poszli dalej. Doszli do drewnianego domu w któym były zamkniete drzwi zobaczyli że biega sobie ziomala ubrana jak sprzątaczka z jedną gołą nogą a obok niej leży szklany pantofelek który wyglądał jak klucz do zamka w drzwiach. Wzieli go i otworzyli drzwi.
W domku leżały tylko 3 fasokli. Wzieli je i zasadzili. Po chwili wyrosło jagodowe drzewo.
Weszli po nim w chmury. Zobaczyli piękny zamek a w środku tańczyła piękna i bestia(Tak na prawde tam na mnie czekal ksiaze Elf ale wtedy byl by to koniec bajki :)(przyp.czochrunka)). Obok lezala babcia. Ania dała zatrute jabłko babci i wtedy wzieła od niej lusterko. Powiedziała lustereczko, lustereczko powiedz przecie kto ma najpiękniejsze afro w świecie?
Usłyszła głos z lustra"
**** podaj hasło ****
A ona na to:
****sezamie otwórz się ****
A lusterko jej powiedziało ty Czochrunku masz najpieniejsze afro w świecie.
I happy end! I żyli długo i szczęsliwie!

Jakie afro??
Komentuj(5)


Link :: 09.04.2005 :: 15:47
"Bez trudu poplyniemy prosto w wysokie chmury."
Swiat zamkniety miedzy naszymi odechami. Mysli uwiezione w ustach. Wszystko staje sie ustami. I nawt malinowy grunt blednie w oddali. Moc przytulic sie tak mocno by stanac obok bicia twojego serca...

"To bedzie nasza pierwsza, slodka komunia bez konca. Przytul mnie mocno. Lecimy do slonca!"
Komentuj(3)


Link :: 11.04.2005 :: 21:10
Czestuja mnie mietowymi papierosami.
Koniec jest poczatkiem... Poczatek konca - koniec wszystkiego.
Pozytywnie w kolorze mgly. Siedmiomilowe buty.

I inni tez mi sie podobaja... i jeden taki jeszcze. Co z Anatolkiem nie przestaje i lubi miec trzezwa dziewczyne.
Komentuj(5)


Link :: 12.04.2005 :: 20:43
"Tak nagle zawirowal swiat."
Tymbarki sa tak pozytywne ze az mozna dmuchac w butelke.
Dwa tygodnie wesolych zdjec co zdradzaja wszystko. Cztery kremy do twarzy... istna indianka. To juz po trzydziestce???
Komentuj(2)


Link :: 14.04.2005 :: 20:00
By juz pachniec bezsennoscia...
Zbuntowanej poetce z wiatrem we wlosach zycz tylko szczesliwszej pogody w natchnieniu co pachnie "Byc moze". L&M light..

Spimy pod mostem, zycie jest proste, na wino zawsze starcza nam...
Komentuj(3)


Link :: 18.04.2005 :: 19:55
"Mowia ze panna z bagien nie ma lat."
A ja zgubilam sie w tym tlumie. Zyje przez palce zarabiajac na psychodelicznej herbacie. Alabastrowe balustrady. Bez nog nie moge pojsc do psychologa by moc stanac na nogach. Przez okno puszcze je z dymem.
Nie pozwol by oni dowiedzieli sie o wszystkim!

100 gram marzen na 100 gram czekolady.
KloszART.
Komentuj(2)


Link :: 21.04.2005 :: 15:08
"Lubie jej farbowane rzesy..."
Biale zonkile od Jagmina sa dowodem na ulomnosc grawitacji. Na ciepla zime wczesna wiosna. Jagmin moze byc moim tajemniczym wielbicielem. Jesli tylko w to uwierze.
Anatol jest z ksiazki. Mojej ksiazki. Czy chcesz sie w nim zakochac?

Tszepaczka. A ja, jedyna nieznienna. No moze ciut bardziej wariuje.
Komentuj(5)


Link :: 23.04.2005 :: 22:08
"Czarny snieg klei mi sie do ust."
Tulipanem przez swiat. Tam gdzie natchnienie splywa z moczem. Jedynym srodkiem stylistycznym jest brzydota.
Kawa plynie takze po Jagodzie. Zadziwiajaco w dol. Bywa nawet milej kiedy z przyzwyczajenia mowisz to samo.

-Wiesz, Venesque, przypomina mi to slowa R.D. Lainga w "The Politics of Experience": "Tylko wariaci sa normalni". Bardzo w stylu lat szescdziesiatych.
-Cuda nie mieszcza sie w ksiazkach, Harry. Sa zbyt duze!

Komentuj(4)


Link :: 24.04.2005 :: 22:03
Raissa.
Woodstockowe przypowiastki o paliwie. Najlepszy jest taki spontan o faworkach i tymbarkach ktore widza to czego nie dostrzegam. To co jest za mna. I ze kuchnia wybucha kiedy do rozgrzanego oleju doleje sie choc szczypte wody.
Bardzo podoba mi sie ze niczego nie stracilam. Ze tak duzo zyskalam. Ze dziekuje za te spacerki! Za kwiatki od czterech dni, wciaz:).
Komentuj(4)


Link :: 28.04.2005 :: 15:57
"Nieprzyzwiocie slodka"
Nie deszcz tylko kakao! Jest czysto i dobrze. Wspomagac prace umyslu jak zwiazki przyczynowo skutkowe. Z dobrej kawy.
Zakupy i fryzjer. Calkiem jak w Ameryce. Lubie ta Ameryke. A spacery takie irlandzkie.. W kolorze Paryza.
Blueberry thank you!
Komentuj(5)


 

[Księga gości]

Czas zmarnowany nie istnieje we wspomnieniach... 2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

Podroze w czasie:

Ukochanka - Dziewczyna jak malina.

Sol - On wie gdzie jest Kasjopeja.

Aniela - Tak. Żyletki słów.

Milena - Wie?

My - Zawsze mozna sie zawiesc..

Salomon - ...sama nie wiem

Edzia - Skryty dostawca wanilii.

Naza - Chlopak z gitara

Kai - i lepiej nie mowic juz nic.

Blueberry - Mostowa panna.

Leevya - Zaskoczenie.

Extraordinary Girl - Alterego. Waniliowe?

talk.pl