![]() |
||||
|
Link :: 09.07.2008 :: 18:46 Link :: 23.07.2008 :: 19:54 Wraca. Mieszkanie pachnie jakąś mieszanką McCoys (mature cheddar & onion chutney) i odświerzacza do powietrza AmbiPur. Siada, wstaje. Jest głodna więc zjada kanapkę z serem i pomidorem. Teskni bardzo i wszystko ją boli. Bierze więc tabletki, całą garść taletek, na ból, na łzy, na nerki, na wspomnienia, nasenne. Wypija kawę i kładzie się do łóżka. Wierci się długo szukając sobie najwygodniejszego miejsca, takiego w którym nie będzie czuła się opuszczona, pozostawiona samej sobie na drugim końcu świata. Zasypia. Śni rzeczy straszne, samotne, śni sny pełne nadzieji. Budzi się z bólem głowy. Myje zęby. Wychodzi. Wraca. Mieszkanie ma ten sam zgniły zapach, znów zje kanapkę i weźmie garść tabletek, ale dziś zaśnie szczęśliwsza. O jeden dzień. O ten dzień który się skończył, paskudny dzień który ją zbliżyl do spotkania z tobą. Komentuj(1) |
|
Czas zmarnowany nie istnieje we wspomnieniach...
2010 Podroze w czasie: Ukochanka - Dziewczyna jak malina.
Sol - On wie gdzie jest Kasjopeja.
My - Zawsze mozna sie zawiesc..
Edzia - Skryty dostawca wanilii. Kai - i lepiej nie mowic juz nic. Blueberry - Mostowa panna.Extraordinary Girl - Alterego. Waniliowe? |
|